-Mamo,mamusiu,błagam, wytrzymaj.-mówiłam patrząc przez szklane drzwi.-Proszę, nie zostawiaj mnie.
Nagle lekarze odeszli od mojej mamy. Udało się. Będzie żyła. Wyszedł do mnie lekarz - Dr.Jamie.
-Uratowaliśmy twoją mamę....
-Będzie żyła?
-Posłuchaj, twoja mama ma bardzo poważny uraz głowy. Czaszki dokładniej. Kawałek kości od czaszki wbił się w jej mózg..
-O nie. Błagam, ratujcie ją. A operacja? Nie da się operacją??
-Przykro mi. Do twojej mamy zbyt późno przyszła pomoc..
-Nie! Ona nie umrze!Skąd miałam wiedzieć że jej się coś stało!
-Nie damy rady uratować twojej mamy.. Umrze w ciągu 24 godzin...
-To nieprawda!-krzyknęłam i pobiegłam do mojej mamy. Ona umrze.Ona umrze.Co się ze mną stanie? Nie mam taty,podobno umarł.Nie mam do kogo się podziać. Chwyciłam moją mamę za rękę...
-Mamusiu, błagam, powiedz że to nieprawda!
Nagle moja mama powoli otworzyła oczy.. Jeszcze oddychała.
-Mamusiu, lekarz mówi okropne rzeczy. Mówi że umrzesz. To nieprawda!
Lecz moja mama nic nie powiedziała.Wyglądała na bardzo słabą.
*************
Po nocy spędzonej przy łóżku mojej mamy,trzymając ą za rękę myślałam. Co teraz będzie?Do kogo pójdę? Nie pójdę do Monici, ona i tak już nie ma miejsca. Czyżby mi pozostała Ameryka, moja ciocia i kuzynka Zoey? (czyt.Zołi) Nie wyobrażałam sobie życia bez mojej mamy. Nagle maszyna trzymająca moją mamę przy życiu, zaczęła pikać. Mama otworzyła oczy. Wokół się zbierali lekarze i pielęgniarki. Wiedziałam co się dzieje. Ona umiera. Ona umiera. Ona umiera. Moja mama ścisnęła mnie za rękę i powiedziała ostatnie słowo, ostatni raz.
-Kocham cię,Nadine.
Po chwili zamknęła oczy i przestała oddychać. Odeszła.
Yaaay ja to Zoey :3
OdpowiedzUsuń