piątek, 19 grudnia 2014

Problemy Nadine cz.4

"Moja mama ścisnęła mnie za rękę i powiedziała ostatnie słowo, ostatni raz.
-Kocham cię,Nadine.
 

 Po chwili zamknęła oczy i przestała oddychać. Odeszła."

Stałam obok łóżka szpitalnego mej matki całkowicie oszołomiona. To koniec. Jestem nikim.Moja mama umarła. Nie mam gdzie się podziać. Pocałowałam moją zmarłą mamę w policzek i wybiegłam z sali. Wybrałam numer do cioci Sophii- siostry mamy, która mieszkała w Ameryce. Na szczęście rok temu ukradłam ten numer mamie. Na szczęście. Zaczęłam dzwonić. Sophia odebrała za trzecim sygnałem.
-Halo?
-Ciociu, to ja, Nadine. Pamiętasz mnie?
-Aaaa, Nadine! Właśnie do was jedziemy!
-Ciociu, przyjedź do szpitala na Wall Street.
- Czemu? Coś się stało?
-Powiem ci w szpitalu. Gdzie jesteście?
-Właśnie wjeżdżamy na Wall Street.
                
 *************** 

-To..to niemożliwe...jak...co się u was stało..? - moja ciotka była przerażona.
-Ktoś ją w domu zaatakował. Słuchałam muzyki na słuchawkach i jadłam kolacje. Nikogo nie słyszałam. 
-Jak to słuchałaś muzyki?! Ach, opanujcie się już z tą muzyką!
-Mamo-wtrąciła się Zoey, jej córka-jak dotąd nie słyszałam żeby muzyka komuś zaszkodziła. A Chopin to już na pewno.
-Zoey przestań! A co z tobą Nadine? Co się z tobą stanie?
-Zostanę sama w domu.-powiedziałam ze spokojem- A nie, przepraszam. Zostanę w domu z moją samotnością, a co?
-Słuchaj, może się do nas przeprowadzisz, do Ameryki?-Sophia zawsze miała jakiś pomysł.
-Słucham??? Nigdy!!-źle zareagowałam-Moja mama tutaj zmarła, tutaj zostanie pochowana, i ja tez tutaj zostanę! Nawet sama!
-Wiem mamo!-Zoey mnie wybawiła- Zrozum ją. Przecież właśnie się stała u niej katastrofa, a ty ją zmuszasz do wyjazdu do Ameryki. Wprowadźmy się na Wall Street. Oczywiście jeżeli Nadine się zgodzi.-popatrzyły na mnie.
Co mam odpowiedzieć? Nie mam pojęcia. Czemu się nie przejmuję śmiercią mamy? Czemu nie płaczę?

2 komentarze:

  1. Bardzo ładne i ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękujemy :) Naprawdę zależy nam na komentarzach,możemy przy okazji dodać kilka ulepszeń do bloga :)

    OdpowiedzUsuń