czwartek, 18 grudnia 2014

Problemy Nadine cz.2

"O kurwa mamo!!-krzyknęłam widząc moją mamę w kałuży krwi."
- Mamo, trzymaj się, już dzwonię po karetkę!- w sekundę rozryczałam się jak małe dziecko.-Wytrzymaj, błagam!
                                       
                                        * * * * * * * * 

-Przepraszam, kiedy będę mogła ją odwiedzić?-spytałam lekarza błagalnym głosem.
-Posłuchaj,twoja mama jest na OIOM'ie...
-OIOM? Jest z nią aż tak bardzo źle? 
-Niestety. Została zaatakowana nożem. Naprawdę nie widziałaś co się tam stało?
-No nie...byłam w pokoju..jadłam kolacje...nawet nie słyszałam jak ten ktoś wchodził..
-Rozumiem.
-Doktorze..-zaczęłam, lecz czułam że zachwilę sie rozryczę na dobre.
-Tak ?
-Ile..ile ona ma...szans na przeżycie?
-Ehh...nikogo nie ma z jej rodziny oprócz ciebie?
-Ma siostrę, lecz ona mieszka w Ameryce.
-Dobrze. Mam jeszcze jedno pytanie..
Lecz nie dokończył, gdyż na sali, gdzie leżała moja mama zaczęło coś pikać. Natychmiast wbiegł do sali, a wokół mej mamy zaczęły się zbierać pielęgniarki. Wbiegłam na salę.
-Przepraszam, nie możesz tu wejść.-powiedziała do mnie pielęgniarka i zaczęła przesuwać w stronę drzwi.
-Ale tam jest moja mama! Ona umiera! Chcę jej powiedzieć ostatnie słowo!-płakałam tak długo że już zabrakło mi łez. Było źle. Bardzo źle.
-Słuchaj, mamy jeszcze szansę żeby ją uratować, wyjdź tylko z sali bo nam przeszkadzasz!- powiedziała pielęgniarka i zamknęła mi drzwi od sali przed nosem. Tak po prostu. Jakbym była śmieciem. I tak też się czułam. Może ją uratują? Usiadłam na ławce i zaczęłam się modlić. "Błagam, niech ona przeżyje. Będę nawet miła dla tej dzi....Sarah, błagam niech ona wyzdrowieje"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz